|
- feministka - wegetarianka - joginka - żona - początkująca mama -
Blog > Komentarze do wpisu
nie wytrzymałam
współczuję butelkowym mamom i utwierdziłam się w przekonaniu, że karmienie piersią jest dla leniwych - w nocy nie trzeba biegać do kuchni po mleko, wystawiasz pierś i na "śpiocha" te prawie trzy dni to była jakaś masakra - porobiły mi się zastoje, laktator sprawiał mega ból, bo sutki zrobiły się mega wrażliwe [i chyba od leków mam trochę osłabiony organizm, bo po konsultacji telefonicznej ginka kazała mi smarować kremem przeciwgrzybicznym] nie wytrzymałam do piątku i dziś po południu przystawiłam niedzielnego - BAJKA, nie sądziłam że to powiem, ale mimo że bolało to było rewelacyjnie, opróżnił pierś, poznikały guzki, mogę bez problemu podnosić ręce [a wczoraj to już był problem] zobaczymy jak po nocy będzie, bo niedzielny lubi długie przerwy, ale myślę, że dwa dni i będzie ok dziś z tej euforii zrobiłam obiad, wyprasowałam rzeczy - wczoraj to wisiałam na laktatorze, a moje mama kombinowała żeby niedzielny nie beczał, 40ml w 40 minut, po kropelce, żeby choć trochę ulżyć... mam tylko nadzieję, że te cholerne lekarstwa zadziałały... czwartek, 01 października 2009, arvata
Komentarze
2009/10/02 12:32:48
no właśnie dojenie ręczne w ogóle mi nie wychodzi... chyba muszę popracować nad techniką ;)
a wanny nie mam, jeszcze przez kila tygodni :( 2009/10/02 12:53:02
to pod gorącym prysznicem ;D mnie tez nie szło przy pierwszym dziecku,a przy trzecim-jak po maśle
2009/10/02 12:57:41
a jaki masz laktator? Bo ręczny to wyrzuć do kosza, nie uciagniesz za dużo. Elektryczny ciągnie rewelacyjnie i brodawki nie bolą. I jest o wiele szybszy niż ręczne sciąganie (w 10 minut 180 ml potrafiłam odciągnać, a ręcznie strasznie wolno szło). na allegro mozna kupić uzywany laktator w dobrych cenach, polecam medelę electric.
2009/10/02 16:15:47
nie kupiłam elektrycznego, bo pomyślałam, że na początek starczy ręczny i wszystko było w porządku, do tej dziwnej infekcji,
mleko ze mnie tryska, raz jak ścisnęłam pierś żeby podać młodemu to całego go ochlapałam, a przy tej infekcji to aż bałam się nacisnąć laktator bo tak mnie sutki bolały, piekły- oba na raz, teraz po kremie i przystawiając młodego jest już tak jak przed lekami, ale na razie latatora nie dotykam ;) |
|
Masz rację-najlepiej odciąga dziecko,warto nauczyć się "doić" ręcznie a laktator-wyrzucić.
W wannie z ciepłą wodą pójdzie łatwiej. Orgazm też pomaga na zastoje-mleko samo tryska .